Komunikacyjna


DPP_0047

Komunikacyjna

Środa 30 września 2015

Wczorajszy dzień był najbardziej mobilnym dniem w tygodniu.

Wstałem o 5.30, aby wyrobić się ze wszystkimi obowiązkami. Poszedłem do piekarni po świeże pieczywo, zakupy w sklepie spożywczym zrobiłem we wtorek wieczorem. Tak samo zatankowałem paliwo do samochodu.

Córka ma nowe zajęcia pozaszkolne w środę na godzinę siódmą, więc trzeba ją zawozić. Potem wróciłem do domu po syna i zawiozłem go do szkoły. Śniadanie i drugie śniadanie do szkoły przygotowała żona, inaczej nie wyrobiłbym się. Po zawiezieniu syna od razu musiałem jechać po córkę, aby zdążyła do szkoły. Zawiozłem ją do niej i pojechałem na szybkie zakupy do marketu.

Przez chwilę mogłem zająć się swoim projektem internetowy. O drugiej pojechałem po syna do szkoły. Wcześniej ugotowałem ryż ze śmietaną. Syn miał trening sportowy na 16 i przed nim je zawsze ryż – dla energii na ćwiczeniach.

Czekałem w sali gimnastycznej na syna. Po treningu wróciliśmy do domu, syn miał godzinna przerwę przed odrabianiem lekcji. Pomogłem mu wczoraj z przyrody, ale miał niewiele zadane. Po południu robiłem także zakupy w sklepie spożywczym – jogurty, wędlinę i soki owocowe.

O dziewiętnastej pojechałem po córkę, która skończyła swoje zajęcia. Wieczorem zawsze po nią jeżdżę ze względu na jej bezpieczeństwo.

Z okazji Dnia Chłopaka żona przygotowała kolację – tradycyjnie kanapki z wędlinami, pieczeń z gęsi, pomidora, cebulkę, jogurty.

Po kolacji posprzątałem jadalnię i kuchnię.

Córka nie miała zadań domowych, więc wieczór miała już swobodny. Pomogłem synowi przygotować się do szkoły na czwartek i też już miałem trochę luzu. Przypilnowałem jeszcze tylko wieczornej higieny i mogłem zająć się swoimi sprawami.

Wczorajszy dzień wypełniły mi obowiązki głównie komunikacyjne, gospodarcze zeszły na drugi plan. Ważne były także obowiązki naukowe – pomoc synowi w odrabianiu zadań domowych.

Miłego czwartku.

Kogdom

Advertisements