Czasami


P1040267

Czasami

1 – 7 grudnia 2015

Czasami aż się nie chce pisać. I tak też miałem w pierwszym tygodniu grudnia.

Dzisiaj usiadłem do komputera i postanowiłem zrobić wpis na moim blogu.

Oczywiście życie toczy się dynamicznie i obowiązki Koguta domowego przez ten tydzień wypełniałem. Po prostu zrobiłem sobie wolne od wpisywania. Zaabsorbowały mnie także wydarzenia krajowe. Ale już wracam do moich publikacji blogowych.

Życie codzienne przebiegało bez większych zmian w pierwszym tygodniu grudnia. Codziennie rano szedłem do piekarni po świeże pieczywo, przygotowywałem śniadanie w domu i do szkoły i pracy dla rodziny, obiady w dni powszednie. Woziłem oczywiście dzieci do szkoły i na zajęcia pozaszkolne, których było sporo.

Wieczorami przygotowywałem kolację i sprzątałem po nich jadalnię i kuchnię. Pomagałem synowi w nauce i odrabianiu zadań domowych, przygotowywaniu się do szkoły i we wszystkich ważnych dla niego sprawach.

Piątek był także dniem gospodarczym – posprzątałem mieszkanie na weekend. Wieczorem zrobiłem zakupy na wolne dni.

Piątek i sobota były także dniami zmiany rozkładu pracy Koguta domowego. Syn miał zawody sportowe, na które go woziłem i kibicowałem jego występom, córka brała udział w charytatywnej akcji zbierania żywności, na którą ją także zawiozłem. Tak więc weekend zaczął się od ciekawych i przyjemnych wydarzeń w naszym życiu.

Niedziela była dniem wypoczynku, przygotowałem tylko śniadanie i kolację, obiad zrobiła żona. Wieczorem jeździliśmy z córką w poszukiwaniu jednej rzeczy potrzebnej jej do szkoły. I tak upłynęła nam niedziela.

Świat światem, a życie codzienne rodziny musi przebiegać bez zakłóceń i w swoim rytmie.

Miłego tygodniu

Kogdom

Reklamy